Wybierz format pliku, który chcesz pobrać

Moi przyjaciele byli ze mną dla pieniędzy

Dodano: 2019-02-09

Wyświetleń: 987269

Czas trwania: 06:28

Opis materiału Moi przyjaciele byli ze mną dla pieniędzy


                  Oto Britney, której się poszczęściło - pochodzi z bardzo zamożnej rodziny. Ale nie jest tutaj po to, żeby się chwalić. Niestety każdy ma swoje własne problemy, a jej nie są wcale mniejsze niż innych. Chcecie wiedzieć dlaczego? Największą trudność sprawia jej znalezienie sobie przyjaciół.

Nasza bohaterka nie uważa siebie za osobę arogancka, snobistyczną czy co tam jeszcze myślą o dzieciach z bogatych rodzin. Jej tata jest bardzo prostym człowiekiem, który wszystko zawdzięcza własnej pracy. Dlatego ta rodzina zawsze żyła w całkiem prosty sposób - nie w wymyślnej rezydencji, ale w zwykłym domu. Ich tata nalegał również, aby dzieci chodziły do normalnych szkół, a nie do jakichś prywatnych placówek z górnej półki.

Kiedy Britney była mała, nie zauważała nawet różnicy między sobą a innymi dziećmi. Każde z nich miało te same szkolne obowiązki i podobne pasje. Nasza bohaterka jest osobą bardzo towarzyską, więc nie miała problemów ze znalezieniem sobie przyjaciół. Ale kiedy stała się nastolatką i poszła do liceum, sytuacja się zmieniła. Wszyscy dzielili się na grupy i kategorie – to nie była to już jedna gromada dzieci. Britney nie podobał się pomysł szufladkowania ludzi, ale niestety czasem trzeba się dostosować, żeby móc cieszyć się życiem. 

Jako że nasza bohaterka jest dość spokojną osobą, znalazła się w grupie „celebrytów”. Koledzy i koleżanki przyszli do niej i zaproponowali, żeby wspólnie spędzać czas. Dlaczego miałaby odmówić? Wydawali się naprawdę miłymi ludźmi. Dużo rozmawiali o ubraniach, projektantach, gadżetach i o wszystkim, co jest obecnie modne. Właśnie w tamtym momencie Britney zorientowała się, że jej nowi znajomi jakimś sposobem już ją dobrze znali i wiedzieli, z jakiej rodziny pochodzi. To wtedy pojawiły się pierwsze wątpliwości dziewczyny.

Zaczęła uważnie obserwować swoich kolegów i koleżanki. Tata nauczył ją, że zawsze trzeba sprawdzać ludzi, zanim się im zaufa. Nawet jeśli nigdy wcześniej nie doświadczyło się sytuacji podobnego zawodu. Ale wszystko wydawało się w porządku. To była to dosyć duża grupa – osiem osób – każda z innego środowiska. Sprawiali wrażenie zwyczajnych ludzi o różnych charakterach – „to dobrze” – myślała Britney. Spędzali razem dużo czasu. Spotykali się także poza szkołą. Dni mijały, a dziewczyna ani razu nie zauważyła żadnego szczególnego zainteresowania majątkiem jej rodziny. 

Nawet nie zorientowała się, kiedy wszystko zaczęło się zmieniać. Zdarzało się, że gdy wychodzili na miasto, jedna czy druga osoba poprosiła ją o kupienie biletów do kina albo kawy. Przysięgali, że oddadzą te pieniądze. Nigdy ich nie zwrócili, a Britney myślała, że to zbyt duży drobiazg, żeby się przypominać. Jednak ich apetyty rosły w miarę jedzenia. Czasami prosili ją, żeby zapłaciła za wszystkich – czy to za kręgle, czy za kawę. Uważała, że to niesprawiedliwe, ale przecież oni byli jej przyjaciółmi i myślała, że to wstyd robić im kłótnie o pieniądze. Sytuacja zaczęła irytować dziewczynę i zastanawiała się: "A jeśli przyjaźnią się ze mną tylko z powodu pieniędzy? A może nawet mnie nie lubią?".

Przychodzi taki moment, że bicie się z podobnymi myślami staje się paranoją. Britney chciała sprawdzić, czy naprawdę ją lubią, czy raczej podobają im się tylko jej pieniądze. Pewnego dnia kiedy ich spotkała, powiedziała im, że jej rodzina ma problemy finansowe. Widziała, jak wymieniali smutne spojrzenia, nic przy tym nie mówiąc. Wszystko poszło w miarę normalnie i Britney się uspokoiła. Jednak… kiedy zdecydowali się pójść do kina, dziewczyna poprosiła, aby ktoś za nią zapłacił. „Jestem spłukana" – powiedziała. „Przepraszam, oddam, jak tylko będę mogła” – dodała. Ponownie wymienili spojrzenia. Wtedy jedna z jej rzekomych przyjaciółek odezwała się: „Zrozum, nie jesteśmy tak bogaci jak ty i nie możemy cię sponsorować. Wybacz. Może wybierzesz się z nami innym razem”.

To było to! Teraz wiedziała! Jak mogła nawet pomyśleć, że ktoś nie byłby zainteresowany pieniędzmi jej rodziny! Patrzyła na nich, jak odchodzili rozczarowani i nawet nie zauważyła, że została przy niej Lea. Zapytała: „Hej, potrzebujesz pomocy? "Chcesz pogadać? Rozumiem, że to może być trudne”. Zaproponowała, żeby poszły na kawę, a ona zapłaci. Britney dziękowała Lei z całego serca, ponieważ w jakiś sposób przywróciła jej wiarę w ludzi. Od tamtej pory są  najlepszymi przyjaciółkami i nasza bohaterka już nigdy nie wróciła do grupy „celebrytów”.                

Komentarze


Lili_ gacha
Hej możesz zrobić filmik o mojej koleżance bo mówiła że jej chłopak zdradza ją za jej plecami
Panda144 ,
Ja bym mogła jak by była fajna to bym mogła być jej przyjaciółkąa czy koleżanką
Panda144 ,
Ta Lea to prawdziwa przyjaciółka👍🏻😊
Emiczu Bez Nazwy
skąd ja to znam... zawsze ja sponsorowałam mojej koleżance słodycze, chipsy, lody itp bo ona nigdy nie bierze pieniędzy... i odkupuje mi te słodycze już 3-4 lata xd
Leonard Muniak
Ja nikomu nie ufam hehe
Dorota Szuszkiewicz
A mnie przyjaciółka żućiła i trudno z tym żyć i nie mam pżyjaćuł a nie jestem nie miła to bolesne 🤕
jacek bartczak
ja mam muj kolega miał mi oddać 30zl i nie oddał pżer 1rok
Anna Stańczak
Śietie słowa mornanie ha ha
Dangerous Cute
Mam tak samo.
KNS Fistaszek
Ta historia pasuje idealnie do mnie ale nie mam dużo pieniędzy