Wybierz format pliku, który chcesz pobrać

Kizo feat. Szpaku, Jano PW - ARTYSTA Z BLIZNĄ (prod.PSR)

Dodano: 2019-05-13

Wyświetleń: 5895844

Czas trwania: 03:46

Opis materiału Kizo feat. Szpaku, Jano PW - ARTYSTA Z BLIZNĄ (prod.PSR)


                  💰 Zamów album w wersji fizycznej
https://www.mytosukces.pl

Kizo na fb: https://facebook.com/KizoOficjalnie
Kizo na ig: https://www.instagram.com/kizo_wnik_058/ 

Szpaku na ig: https://www.instagram.com/szpakusimba/
Szpaku na fb: https://www.facebook.com/szpakusimbabor/

Jano PW na ig: https://www.instagram.com/jano_polska_wersja/
Jano PW na fb: https://pl-pl.facebook.com/JanoPW/

Video: Pan Filmowiec 
https://www.instagram.com/pan.filmowiec/

Dystrybucja: Soul Records
https://facebook.com/soulrecordspl
https://www.instagram.com/soul_records

Direct by: Kamil Stanek

Specjalne podziękowania dla:
https://instagram.com/tiqitini
https://www.facebook.com/rodzfactory

Title: Artysta z blizną ;
Artist: Kizo, Szpaku, Jano ;
Producers: PSR ;
Mix/Mastering: Enzu ;
Album: Pegaz ;
Video: Pan Filmowiec ;
Studio: Selekta ;

____
Bądź na bieżąco, subskrybuj kanał YouTube:  http://bit.ly/KizoOficjalnie

#Kizo #Szpaku #JanoPW #Pegaz                

Komentarze


TakiTam Pan
Dexter Anderson
EJ, Ej ej ej ;]
MRS. FLAMING
Szpaku rozje systemPozdrawiam kumatych
Pan Cyga przejmuje interesy starych
dobry ten Kizo, siedzi dobrze. Pozdro
deacePL
OKULARY JAK POPEK KALI PALUCH SOBOTA QUEBO SITEK 89ZŁhttps://www.olx.pl/oferta/okulary-jak-popek-sitek-paluch-kali-gradient-grandmaster-cazal-dita-CID87-IDjTOED.htmlOKULARY JAK POPEK KALI PALUCH SOBOTA QUEBO SITEK 89ZŁhttps://www.olx.pl/oferta/okulary-jak-popek-sitek-paluch-kali-gradient-grandmaster-cazal-dita-CID87-IDjTOED.html
rapsy napsy
Typie, chuj mnie obchodzi co tam myślisz o mnie dzisiajSkoro do niedawna były brechty, bo jeszcze nie było tak słychaćNic na przypał, niedawno wyszła druga solowa płytaSwe marzenia mam w kartonach, nic więcej jak by ktoś pytałCałe otoczenie zatruwa krewŻyłem w krainie nierosnących drzewKoka, jointy, hayabusa, w furach skóra, miejski zewLacoste bluza, wiecznie burza, kilka typa, jeden headBłędy nie bolą tak bardzo, kiedy przyjaciel próbuje strzelić Ci w łebDlatego nie mów o smutkach mi bo są tak głębokoGdy zobaczyłem jak wygląda życie już nigdy nie zaufam oczomJedni radzili jak kurwy, drudzy radzili proroczoGdy sam się będę pchał do trumny dopiero zobaczę z czyją pomocą[Refren: Szpaku]Nie ma zasad w naszych blokachBlizny krzyczą bym biegłNarkotyki gonią młodych, oni gonią je teżNowy dres, nowy cash, nienawidzą mnieZa miłość ginę - HarambeNie ma zasad w naszych blokachBlizny krzyczą bym biegłNarkotyki gonią młodych, oni gonią je teżNowy dres, nowy cash, nienawidzą mnieZa miłość ginę - HarambeWiele ode mnie zależy, tak wiemDużo zła naprawić nie zdołałem, nieTa wredna karma co serce mi zdarłaPostanowiłem odpłacić się jejPostanowiłem, że zrobię co chcęAle to wszystko męczy mnieZdrowy rozsądek kontra sumienieNa każdej bliźnie spisane zdarzenieCiągle to mówili mi: "Daj se spokój"Ty daj se spokój, jak masz się wkurwiać jak jakiś furiatWeź rap nakurwiaj, by łeb im urwał, ej (ej, ej, ej)Tak się porwał do tego, że aż dotarłTam gdzie zamierzał i teraz jest OKaDla mnie to wszystko, dla nich to drogaJeszcze niezbadana, wsłuchaj się w słowaMusiałem poczuć ten ból, aby zrozumieć ile co warteKoka, i jointy, i w chuj poszło do dzisiaj zdrowia na marneCzyny co ranią jak nóż, jestem jak artysta z bliznąArtysta z blizną[Refren: Szpaku]Nie ma zasad w naszych blokachBlizny krzyczą bym biegłNarkotyki gonią młodych, oni gonią je teżNowy dres, nowy cash, nienawidzą mnieZa miłość ginę - HarambeNie ma zasad w naszych blokachBlizny krzyczą bym biegłNarkotyki gonią młodych, oni gonią je teżNowy dres, nowy cash, nienawidzą mnieZa miłość ginę - HarambeOutro: Kizo]Tyle lat robiłem klatę, chciałem mieć stalowe mięśnieTeraz zakrywam łatę, tak łatwo trafili mnie w sercePrzez miasto z jointem w ręce, kończę, drugiego kręcęMimo, że żyje jak chce, rany wcale nie goją się prędzejNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nieRany wcale nie goją się prędzejNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nie(Wow, nic!)
LakyS
Kto nie wiedział że Szpaku ma blizne na brzuchu||
MultiKacper21 PL
Japierdole myślałem że to Paluch nawija a to jednak Jano xD pozdro
XxAleks 9933xX
[Zwrotka I Kizo]Ej, ej ,ej, typieChuj mnie obchodzisz co tam myślisz o mnie dzisiajSkoro do niedawna były brechty, bo jeszcze nie było tak słychaćCii, nic za przypał, niedawno wyszła druga solowa płytaSwe marzenia mam w kartonach, nic więcej jakby ktoś pytałCałe otoczenie zatruwa krew, żyłem w krainie nierosnących drzewKokaJointyHayabusaW furach skóraMiejski zewLacoste bluzaWiecznie burzaKilka typaJeden headBłędy nie bolą tak bardzo, kiedy przyjaciel próbuje strzelić Ci w łebDlatego nie mów o smutkach mi bo są tak głębokoGdy zobaczyłem jak wygląda życie już nigdy nie zaufam oczomJedni radzili jak kurwy, drudzy radzili proroczoGdy sam się będę pchał do trumny dopiero zobaczę z czyją pomocą[Refren Szpaku]Nie ma zasad w naszych blokachBlizny krzyczą bym biegłNarkotyki gonią młodych, oni gonią je teżNowy dres, nowy cash, nienawidzą mnieZa miłość ginę - Harambe (x2)[Zwrotka II Jano PW]Wiele ode mnie zależy, tak wiemTak dużo zła naprawić nie zdołałem, nieTa wredna karma co serce mi zdarłaPostanowiłem odpłacić się jejPostanowiłem, że zrobię co chcęAle to wszystko męczy mnieZdrowy rozsądek kontra sumienieNa każdej bliźnie spisane zdarzenieCiągle to mówili mi: "Daj se spokój"Ty daj se spokój, jak masz się wkurwiać jak jakiś furiatWeź rap nakurwiaj, by łeb im urwał, ej (ej, ej, ej)Tak się porwał do tego, że aż dotarłTam gdzie zamierzał i teraz jest OKA dla mnie to wszystko, dla nich to drogaJeszcze niezbadana, wsłuchaj się w słowaMusiałem poczuć ten ból, aby zrozumieć ile co warteKoka i jointy i w chuj poszło do dzisiaj zdrowia na marneCzyny co ranią jak nóż, jestem jak artysta z bliznąArtysta z blizną[Refren Szpaku]Nie ma zasad w naszych blokachBlizny krzyczą bym biegłNarkotyki gonią młodych, oni gonią je teżNowy dres, nowy cash, nienawidzą mnieZa miłość ginę - Harambe (x2)[Zwrotka III Kizo]Tyle lat robiłem klatę, chciałem mieć stalowe mięśnieTeraz zakrywam łatę, tak łatwo trafili mnie w sercePrzez miasto z jointem w ręce, kończę, drugiego kręcęMimo, że żyję jak chce, rany wcale nie goją się prędzejNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nieRany wcale nie goją się prędzejNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nieNie, nie, nie, nie(Wow, nic!)
Maćko Zadupniko
ej gdzie jest przypadkowa osoba pisząca tekst utworu?